Czego słuchać w trakcie pracy 10/2017

Cześć!

Zapraszam na kolejną dawkę treści do słuchania w trakcie pracy (i nie tylko). Tym razem królować będzie polska muzyka, ale z doświadczenia wiem, że nie zawsze łatwo skupić się przy niej na zadaniach. Jeśli znasz ten problem, znajdziesz też trochę bardziej sprzyjające skupieniu dźwięki, jeden świetny podcast i naprawdę porządnie podana wiedza z zakresu erystyki – dla każdego coś dobrego.

W cyklu ukazały się do tej pory:

Dziś przygotowałam dla Ciebie ponad 16 godzin słuchania. Siadajmy do pracy, bierzmy się za porządki, włączajmy bieg w samochodzie – cokolwiek robicie, słuchając, startujeeeemy!


Znakomite teksty w nowych aranżacjach

nowOsiecka (link do pełnego albumu na Spotify)

Na początek płyta prawdziwie czarująca. nowOsiecka to zbiór kolejnych aranżacji tekstów genialnej Agnieszki, tym razem przygotowany we współpracy z orkiestrą i zaprezentowany premierowo na koncercie jesienią 2016.

Na płycie pojawiają się moje ulubione „Kto tam u Ciebie jest?” w wykonaniu Brodki (choć dalej z tęsknotą wspominam tę piosenkę w psychodelicznej wersji Kasi Nosowskiej), „Zabaw się w mój świat” Misi Furtak, której towarzyszy gitara basowa i oszczędny akompaniament orkiestry oraz prawdziwie niesamowite „Ach, nie mnie jednej” The Dumplings. Wrażliwość Justyny Święs i Kuby Karasia z The Dumplings nieustannie zachwyca mnie i wzrusza. Ich akurat powinno się oglądać z wizją! Koncert (choć względem płyty okrojony o kilka utworów) w wersji wizualnej dostępny jest tutaj.

„Każda z nich będzie lśnić w świetle dnia”

Natalia Przybysz, Światło nocne (link do pełnego albumu na Spotify)

Czy słuchaliście już nowej płyty – „Światła nocnego”? Natalia Przybysz to jedna z tych autorek, po której albumach zawsze mogę spodziewać się czegoś zupełnie nowego i za każdym razem otwierającego głowę, dokładnie tak jak po tekstach Agnieszki Osieckiej. I naprawdę nie wiem, czy pisać tu o muzyce czy o słowach, bo jeśli o tym drugim, to czy nie jest nietaktem umieszczanie tak wartościowej pozycji w zestawieniu do słuchania tylko przy okazji, bo w trakcie innych obowiązków? Przesłuchajcie ją więc najpierw w spokoju, a wracajcie pracując, bo jest bardzo poetycka tekstowo i cudnie zaskakująca muzycznie.

To płyta o trochę o kobietach, a trochę w ogóle o człowieczeństwie. O tym, że każdy jest kimś więcej, niż tylko kulturowo uwarunkowanym bytem, który na akceptację i szacunek musi zasłużyć spełnianiem społecznych oczekiwań. I każdy ma prawo zarówno do pełnoprawnych decyzji i poważnego traktowania jak i… tak, słabości. Bo Natalia wcale nie twierdzi, że kobiety są supermankami (tak jak nie są nimi również mężczyźni, ale tylko w przypadku kobiet używa się tego faktu jako argumentu w dyskusji).

Muzycznie: bezkompromisowa, bluesowa gitara, nuta jakby z czarnych pieśni niewolników, cudownie szorstki głos Janis Jo… Natalii Przybysz, odrobina progresywnego rocka (którego nie powstydził by się sam Jim Morrison, „S.O.S” – jedyny nie autorski utwór z płyty, zaczyna się wstępem jak do „The End” The Doorsów). I ta melodyka słów… Absolutnie zakochałam się w „Dzieciach malarzy” – to według mnie jeden z dwóch, najpiękniejszych kawałków z płyty.

Drugim jest „Czarny” („Nie mogę zasnąć…”) – moim zdaniem jeden z najpiękniejszych utworów o miłości, takiej spokojnej i pewnej. Słuchając go, dosłownie widzę, jak bezsenna noc zamienia się w poranek.

Podcast o budowaniu zdrowych relacji (nie tylko z dziećmi)

Podcast Anny Jankowskiej, Tylko dla Mam

Podcast Tylko dla Mam jest nie tylko dla mam – według mnie jest na tyle wartościowy, że przydatny będzie także każdemu, kto chciałby zadbać o zdrową stronę swoich relacji. Zdarza nam się nie zauważać, że nasza narracja w stosunku do danej osoby opiera się na przykład na błędnych założeniach lub tworzeniu czarnych scenariuszy. W końcu każdy ma w swoim otoczeniu, czy to w pracy czy w rodzinie, osoby z którymi po prostu ciężko się dogadać i po których z góry spodziewa się już określonych reakcji. I koło się zamyka: w naszym tonie można wyczuć negatywne nastawienie, które znowu jest zapalnikiem takiej reakcji, jak się spodziewaliśmy.

Ta nieumiejętność skomunikowania się wynika zwykle z tego, że my lub partner w naszej rozmowie nie odrobiliśmy pewnej lekcji w dzieciństwie – być może nie pokazano nam jak powinna wyglądać zdrowa komunikacja i dziś powielamy te same błędy. Nawet jeśli Twoje umiejętności w tej dziedzinie są na najwyższym poziomie, warto rozszerzyć swoją wiedzę, żeby lepiej rozumieć, jak czuje się Twój rozmówca.

Podcast prowadzi pedagog Anna Jankowska – muszę przyznać, że jedną z jego zalet jest właśnie spokojny i precyzyjnie przekazujący wiedzę głos autorki. 🙂 Zwykle polecam poszczególne odcinki, ale te są bardzo krótkie. Linkuję więc cały podcast, który w tym momencie liczy 61 odcinków.

Jeśli chcesz zobaczyć spis wszystkich podcastów, które polecam, zajrzyj do pierwszego wpisu z serii – Czego słuchać w trakcie pracy – kompendium.

Prawda, fałsz i manipulacja w dyskusji

SciFun, Krótki film o prawdzie i fałszu

Ten filmik obudził mój wielki szacunek i sympatię dla autora. Przede wszystkim to kawał wiedzy, podany w bardzo elegancki i uporządkowany sposób. Lubię, gdy wszystko jest ładnie poukładane i treści mają swój logiczny porządek, a wcale nie jest to częste zjawisko na polskim Youtubie. Film dotyczy podstawowych błędów rozumowania, często używanych w dyskusjach, ale wątpliwych pod względem logiki argumentów oraz umiejętności oceny, czy danej informacji możemy ufać, czy może nosi ona znamiona mniej lub bardziej oczywistej manipulacji faktami.

Od razu mówię: jeśli interesowaliście się erystyką, manipulacją językową, językiem mediów – nie dowiecie się wiele nowego, to raczej podstawowa wiedza z tej dziedziny. Ale nadal warto ją sobie usystematyzować. 🙂

Powoli, spokojnie i melancholijnie

Oh Wonder, Oh Wonder (link do pełnego albumu na Spotify)

Na koniec coś dla wszystkich, którzy potrzebują przy pracy więcej spokoju i dla których podcasty lub polska muzyka nie zdają egzaminu. Baaardzo spokojna, piękna płyta brytyjskiego duetu Oh Wonder.


Hej! 🙂

Nie polecam w tym wpisie zbyt wielu albumów, ale to dlatego, że niebawem na Zenblogu ukaże się listopadowy odcinek CSwTP z najciekawszymi albumami do słuchania jesienią – będzie klimat, będzie rock progresywny, melancholia i odrobina muzycznej psychodelii, czyli wszystko to, do czego najczęściej wracam o tej porze roku. Ciekawe, czy też macie takie swoje powroty!

Dajcie znać czy dzisiejszy odcinek Wam się podobał i koniecznie, czy są jakieś albumy lub utwory, które włączacie właśnie wtedy, gdy robi się zimno i klimatycznie.

Do zobaczenia w komentarzach! 🙂


Jeśli wpis Ci się podobał i uważasz go za wartościowy, proszę, daj mi znać w komentarzu. Takie słowa są dla mnie cennym sygnałem, że treści nie trafiają w próżnię, a Zenblog zmierza w dobrym kierunku. 🙂

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego wpisu, nie zapomnij polubić Zenbloga na Facebooku i dodać blog do obserwowanych w serwisie Bloglovin. 🙂


Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:

Kim jestem?

Aneta Kicman

Fotograf, freelancerka, magister filologii polskiej, optymistka, miłośniczka roślinnego jedzenia i życia w zgodzie ze sobą.

Moja firma:

Notatki z marginesów:

Miłość jest sposobem bycia. Energią emanującą z nas, gdy uwolnimy to, co ją blokuje.

- David R. Hawkins

Linki polecające:

Czego słuchać w trakcie pracy:

Ostatnio na blogu:

Zobacz również:

Instagram