5 książek o miłości, które odmienią Twoje relacje

Pod pretekstem Walentynek pomyślałam, że dobrze będzie opowiedzieć Wam o moich ulubionych książkach o miłości. Pewnie można byłoby spodziewać się trochę innych tytułów – te, które wybrałam nie są romansami, nie są nawet fabularne – nie ma w nich z pewnością zaskakującego rozwiązania ani pocałunków w deszczu.

Za to każda opowiada o niedocenianej i czasem spychanej na drugi plan relacji. Chodzi o związek z tą osóbką, którą tak często uciszamy i której potrzeb nie bierzemy pod uwagę, choć to właśnie z nią spędzamy całe życie! Chodzi oczywiście o nas samych.

Każda z wybranych książek wiele zmieniła w moim patrzeniu na siebie, ale i na innych ludzi i ich potrzeby, niedoskonałości i „karygodne wykroczenia”, kiedyś dla mnie nie do zaakceptowania. 😉 Raczej nie minę się z prawdą, jeśli powiem, że bez niektórych nie byłoby nawet Zenbloga.

Dwie z nich przeczytałam lata temu, dwie całkiem niedawno, a jedną ciągle czytam (numer 4! Jest przeciekawa!). Do każdej wracam z wielką przyjemnością i… wdzięcznością. Często dają mi odpowiedź na pytanie, którego nie zdążyłam jeszcze zadać, ale właśnie tej odpowiedzi szukam.

No to do rzeczy! Oto pięć moich ulubionych książek o miłości.

1. Don Miguel Ruiz, Ścieżka miłości.
Praktyczny przewodnik po sztuce budowania związków

To książka poświęcona najważniejszej relacji w naszym życiu, czyli relacji z samym sobą. Ruiz pisze o pragnieniu miłości, jakie wszyscy, od dzieciństwa do starości, w sobie nosimy, i które tak często staje się przyczyną wchodzenia w związki, które nie mają najmniejszej szansy na uczynienie nas szczęśliwymi.

Nie możesz dzielić z nikim czegoś, czego sam nie masz.

– Don Miguel Ruiz, Ścieżka miłości.

Według autora, dopiero zaspokoiwszy swoje pragnienie prawdziwą, akceptującą i pełną współczucia miłością do siebie, możemy zacząć obdarzać prawdziwą miłością innych. We wszystkich innych przypadkach rodzi się nie miłość, ale nierówna relacja, oparta na oczekiwaniach, emocjonalnej zależności i egoizmie.

Oczywiście w wielu przypadkach nasze intencje są dobre i nie zdajemy sobie sprawy, że projektujemy na innych swoje własne pragnienia i braki. Co więcej, nawet nasi partnerzy (lub dzieci) mogą być tego nieświadomi i odczuwać to jako własną niedoskonałość („nie można mnie kochać”, „denerwuję innych”), bo… doskwiera im ten sam brak, co nam samym.

Pierwszy krok, to zacząć ten brak w sobie zauważać i to właśnie na tacy daje Don Miguel Ruiz.

Tematyka: miłość, akceptacja, manipulacja, toksyczne relacje, dawanie, potrzeby, uczucia, świadomość.

2. Alfie Kohn, Wychowanie bez nagród i kar.
Rodzicielstwo bezwarunkowe

Myślę, że tę cieniutką książeczkę powinien przeczytać każdy. Dotyczy nie tylko relacji rodzic-dziecko, w zasadzie porusza kwestię szacunku do każdego, w tym szacunku, jakim warto byłoby obdarzyć siebie.

Kohn jasno argumentuje, dlaczego system marchewki i kija nie przynosi pozytywnych skutków, niezależnie czy „wychowujemy” dziecko, czy próbujemy wymóc konkretne zachowania na partnerze, czy staramy wyrobić w sobie konkretne nawyki i samodyscyplinę. Koncentrując się wyłącznie na zachowaniach (podejście behawioralne), zupełnie pomijamy to, co te je wywołuje – przekonania, uczucia i myśli. Zajmujemy się więc tylko objawem.

Wielu ludzi jest już świadomych faktu, że karanie nie należy do cech relacji opartej na szacunku, ale… nagradzanie? Co jest nie tak z nagradzaniem, docenianiem i wychwalaniem? Kohn dowodzi, że wzmocnienie pozytywne jest drugą stroną tej samej monety.

To książka człowieka o wielkiej wrażliwości i ogromnej, głębokiej empatii, człowieka, który razem z Jesperem Juulem promuje relacje oparte nie na sile, a na zrozumieniu i szacunku dla każdego człowieka, niezależnie od jego wieku i pozycji.

Jeśli nie wiesz, jak pogodzić te „wyidealizowane teorie” z życiem, tym bardziej przeczytaj. Książka przestawia konkretne rozwiązania, a już sama świadomość zmienia w nas ogromnie dużo.

Tematyka: szacunek, wychowanie dzieci, relacje z ludźmi, relacje z samym sobą, wychowanie bezwarunkowe, miłość bezwarunkowa, potrzeby, uczucia, świadomość.

3. Dalajlama, O współczuciu.
Jak osiągnąć spokój wewnętrzny i zbudować lepszy świat

Współczucie, zupełnie niesłusznie, kojarzy nam się ze słabością. W rzeczywistości jest siłą, a to jego brak jest dla nas destrukcyjny. Dla nas, bo brak współczucia najwięcej szkód przynosi odczuwającemu negatywne emocje (wystarczy pomyśleć o kortyzolu i całej tej chemii naszych organizmów, nie mówiąc już o zaśmiecaniu myśli, marnowaniu energii lub tkwieniu w nieprawdziwych przekonaniach).

Dalajlama na przeciw współczucia stawia trzy cechy, które nazywa najgroźniejszymi chorobami umysłu: pożądliwość (pragnienie czegoś, czego nie mamy), nienawiść i ignorancję. To mocne słowa, ale nie trzymając swoich myśli na wodzy, łatwo poddajemy się tym stanom, książka idealnie te sytuacje tłumaczy.

Nie chodzi o to, by zawsze mówić „tak”, ale by mówiąc „nie” robić to w zgodzie ze sobą, nie wchodząc w rolę, jaką napisał dla nas nasz oponent. Chodzi więc o mówienie „nie” z całą klarownością umysłu, świadomością swojego celu i celu swojego rozmówcy, akceptowaniu jego (choćby nieczystych) zamiarów i… owszem, współczuciu mu z życzliwością. Między innymi dlatego, że właśnie to jest najlepszym, co możemy zrobić dla siebie (patrz: stoicy).

Nie myśl sobie, że to tylko teoretyczne rozważania. 😉 Książka jest wybitnie praktyczna i opisuje mnóstwo życiowych sytuacji i metod radzenia sobie z nimi w sposób, który nas nie kaleczy. Dla mnie wielkie uau. Trzeba przeczytać!

Tematyka: nieprawdziwe przekonania, negatywne emocje, trudne chwile, ego, toksyczne relacje, dobre strony, wdzięczność, współodczuwanie, minimalizm, medytacja, świadomość.

4. Marshall B. Rosenberg, Porozumienie bez przemocy.
O języku serca

Porozumienie bez przemocy, a w zasadzie porozumienie współodczuwania, to metoda komunikowania się, nastawiona na zrozumienie głębokich potrzeb – własnych i naszego rozmówcy. To po prostu żywa, wyczulona na potrzeby drugiej osoby, rozmowa. Także z osobami, które nie są przyzwyczajone do stosowania języka serca w stosunku do samego siebie, nie mówiąc już o rozmówcy. Lub w sytuacjach, w których emocje biorą górę.

To też umiejętność udzielenia empatycznego wsparcia, gdy bliska nam osoba go potrzebuje. Wsparcia, które nie jest radą, pocieszaniem, odwołaniem do własnego doświadczenia, ułudą „wiem, co czujesz” i tak dalej, ale po prostu zaspokajającą potrzeby drugiego człowieka empatią.

Książka uczy zadawania pytań, które pomagają drugiej stronie uchwycić własne potrzeby, a potem wyrazić je w sposób, który nie godzi w niczyje uczucia. Pomaga komunikować się bez obwiniania. Porozumiewając się empatycznie, wcale nie musimy (i nie powinniśmy) brać na siebie winy za stan emocjonalny drugiej osoby. Możemy po prostu zaakcentować, że rozumiemy lub chcemy zrozumieć jej emocje i uczucia i w ten sposób dotrzeć do rzeczywistego problemu.

– Jak możesz być taki nieczuły!
– Czujesz się zraniona tym, co powiedziałem?
– Tak! Ty nigdy mnie nie rozumiesz!
– Chciałabyś, żebym traktował cię z większą wrażliwością…
– Właśnie. Mógłbyś czasem zapytać jak minął mi dzień, zamiast w kółko nawijać o swojej pracy.

I wszystko staje się jasne.

Porozumienie bez przemocy znajduje zastosowanie nie tylko w prywatnych związkach, także w relacjach w pracy i w biznesie, sferze polityki, sądach, a nawet w mediacjach na szczeblu międzynarodowym. Możemy też stosować je, by nauczyć się okazywania współczucia samym sobie. Rosenberg poświęca temu tematowi osobny rozdział: Współczujące kontaktowanie się z samym sobą.

Jasne, wszystko to wymaga pewnej wprawy, ale na co dzień mamy tyle sytuacji, w których moglibyśmy je ćwiczyć, że z odrobiną chęci szybko to doświadczenie nabędziemy. 😉

Tematyka: nieprawdziwe przekonania, negatywne emocje, spory i mediacje, toksyczne relacje, komunikacja zawodowa, współodczuwanie, potrzeby, uczucia, świadomość.

5. Tadeusz Niwiński, Ja

Książkę przeczytałam lata temu i ilekroć do niej wracam, znajduję rozwiązania bieżących dylematów. 😉 Nawet teraz, gdy przygotowywałam dla Was ten wpis, pomogła mi odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań dotyczących drogi zawodowej i ukierunkować swoje działania.

Dotyczy tak wielu sfer życia, że równie dobrze mogłaby znaleźć się w zestawieniu najlepszych książek o szukaniu swojej pasji (zawodu życia), sposobach na rozwijanie się, odpowiedzialności za własne życie i wybieraniu (oraz realizowaniu) swoich własnych, mądrze wybranych celów, asertywności, medytacji, byciu „w zmianie”, kształtowaniu nawyków, kariery, etc.

Ponad wszystko to jednak książka o miłości. Głównie o miłości do samego siebie, choć naturalnie staje się też książką o miłości do innych ludzi, tak jak samoakceptacja szybko przeistacza się w akceptację innych (o miłości w związku jest więcej w kolejnej części, pióra Niwińskiego – My ).

Niwiński nie pisze wyłącznie ze swojego punktu widzenia. Przytacza mnóstwo wartościowych cytatów, badań i postaci, niekoniecznie na potwierdzenie konkretnego punktu widzenia, ale by pokazać różnorodność podejść, sposobów, rozwiązań. To prawdziwa gratka dla tych, którzy tak jak ja z ciekawością czytają przypisy i zamawiają potem pięć innych książek na ten sam temat. 😉

Wiele rad jest oczywistych. To najprostsza i budząca najmniej wewnętrznych „auć” książka z tutaj wymienionych. Ale koniecznie chcę Ci o niej powiedzieć, bo często właśnie prosta myśl jest tym, czego nam potrzeba i co najbardziej rozjaśni nam w głowie.

Tematyka: życie w każdym wymiarze. 🙂


Jakie są Twoje ulubione książki o miłości? 🙂

Czytałaś którąś z wymienionych? Daj znać, a tymczasem życzę Ci pięknych Walentynek i wiele ciepła dla najważniejszej osoby w Twoim życiu: dla Ciebie samej! I to przez cały rok, a nie tylko od święta.

Jeśli artykuł Ci się podobał, możesz polubić fanpage Zenbloga i śledzić blog w serwisie Bloglovin’ i na Instagramie. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do obserwujących lub podzielisz się tym wpisem z innymi! ?

Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:

 

  • Rany ale mnie zabiłaś 🙂 .. słyszałam o niektórych z tych książek, ale „Ścieżka miłości” chodzi ze mną ostatnio tak bardzo, że ciągle na nią wpadam, a teraz ledwo zaczęłam czytać Twój wpis, a tu bach! Znów ona. To chyba już wystarczający znak że muszę ją przeczytać 😀 Zachęcająco brzmi też książka Dalajlamy 🙂 A moja ulubiona o miłości? Osho „Smak miłości” inspirująca, choć nie we wszystkim mam ochotę się zgodzić, jak zwykle z Osho, za to doskonała do przemyśleń 🙂

    • Haha, też tak często mam z książkami – do tego stopnia, że zwykle mam wrażenie, że to one wybierają mnie! 😀 A „Smaku miłości” jeszcze nie czytałam, zaczaję się na nią. 🙂

  • Świetny pomysł na post walentynkowy zamiast o związkach, Ty podajesz książki, które pomagają nawiązać relację z samą sobą 😀 „Ścieżka Miłości” i „Ja” są dla mnie nowe, więc już wiem, po co niedługo sięgnę. Natomiast moją ulubioną książką o Miłości do siebie jest cieniutka książeczka Paula Ferrini „Miłość bezwarunkowa” w książce został użyty ciekawy zabieg, bo narratorem jest Jezus

    • No właśnie zwykle te cienkie książki są najlepsze – widać to co ważne, wbrew pozorom, wcale nie jest tak bardzo skomplikowane jak nam się wydaje, i esencję rozpisać można nawet na 100-200 stronach. 🙂 Jeśli chodzi o książkę, którą polecasz, niestety nic o niej nie znalazłam, ani w google ani na lubimy czytać.

      • książkę czytałam po hiszpańsku, autor jest Francuzem „Amor sin condiciones” Paul Ferrini, może nie została przetłumaczona na Polski 😮

  • Zapisuję lektury na liście do przeczytania. Podoba mi się, że opisują różne miłości, nie tylko tę romantyczną

    • W zasadzie opisują jeden rodzaj… ten pełny i szczery, wyrastający z miłości do siebie – myślę, że tylko ukierunkowanie jest inne. 🙂

  • Nie znam żadnej z tych książek, ale po Twoim opisie mam ochotę je przeczytać 🙂

    • Cieszę się – wszystkie są cieniutkie, nie zajmują więc dużo czasu, a bardzo ważne. 🙂 Choćby dla własnego zdrowia psychicznego warto!

  • Chyba wstyd się przyznać, ale nie znam żadnej pozycji Myślę, że najbardziej kusi mnie czwarta książka czyli Marshall B. Rosenberg, Porozumienie bez przemocy.O języku serca.
    Pozdrawiam

    • E tam, nikt nie zna wszystkiego. 🙂 A to Rosenberga bardzo zachęcam. Myślę że to akurat taka książka, której zakupu nie można żałować – po jej przeczytaniu człowiek zadaje sobie pytanie „dlaczego tak późno?!”. 😉

  • Eulampia Romanowa

    Świetny zestaw książek, nie wszystkie czytałam, dziękuję za inspirację:)

    • O, a które czytałaś i jak Twoje wrażenia? Daj znać, jeśli możesz. Jestem ciekawa, bo mam wrażenie, że to nadal niepopularne książki. 🙂

  • Wspaniałe propozycje, nie czytałam jeszcze tych książek.

  • Bardzo mnie zdziwiło to zestawienie – raczej spodziewałam się zestawienia popularnych romansideł, a tutaj niespodzianka. Wszystkie pozycje brzmią ciekawie i na pewno po którąś sięgnę. Zwłaszcza pierwsza mnie zaciekawiła, coś w tym jest, że od pokochania siebie zaczyna się jakaś nasza dojrzałość i gotowość do bycia kochanym przez innych 🙂

    • I kochania. 🙂 Cieszę się, że któraś Cię zaciekawiła i mam nadzieję, że będzie wartościową lekturą.

  • rudawstazka.wordpress.com

    Bardzo ciekawe zestawienie. Też się spodziewałam romansideł i mocno mnie zaskoczyła ta lista 😀

  • Spodobała mi się ta książka z rozważaniami Dallailamy. Zwłaszcza kwestia mówienia „nie”, aby być w zgodzie z sobą!

    • No właśnie, to jest w tej książce piękne. Wydaje się, że empatyczne podejście to takie, w którym mówi się tylko „tak”, a tu niespodzianka. Niesamowicie praktyczna książka! 🙂

  • Tylko Rosenberga znam, czytałem i czasami stosuję jego rady w życiu 🙂

    • A z ciekawości, czytałeś Rosenberga coś jeszcze? Bo zastanawiam się co tu następnego dodać do koszyka. 🙂

      • Nie, już nic więcej nie czytałem. Swojego czasu Rosenberg mnie zachwycił, teraz podchodzę do niego z większą rezerwą…

  • Aneta – tyle madrych pozycji, dopisuje do mojej niekonczacej sie listy do przeczytania.

Kim jestem?

Aneta Kicman

Fotograf, freelancerka, magister filologii polskiej, optymistka, miłośniczka roślinnego jedzenia i życia w zgodzie ze sobą.

Moja firma:

Linki polecające:

Kod promocyjny do Bali Cafe:
2013

Ostatnie posty

Tagi

Najpopularniejsze posty

Czego słuchać w trakcie pracy?

Instagram