Krótki poradnik jak fotografować zimą

Robisz zdjęcia zimą? A może rezygnujesz, bo boisz się o swój aparat lub nie wiesz jak ustawić parametry ekspozycji, żeby wreszcie śnieg nie wyszedł tak szary, płatki śniegu tak rozmyte, portret tak niedoświetlony? Spokojnie, to wszystko jest do ogarnięcia. 🙂

Dziś odpowiedzi na wszystkie najbardziej nurtujące pytania o plenerowe fotografowanie, gdy za oknem śnieg i mróz!

21 prostych rad, jak fotografować zimą

1. Zadbaj o sprzęt – nigdy nie funduj mu gwałtownych zmian temperatury: nie przenoś poza torbą z bardzo zimnego do bardzo ciepłego miejsca, nie kładź blisko rozgrzanego kaloryfera, nie włączaj ogrzewania na maksa w samochodzie. Przytulna torba fotograficzna sprawi co prawda, że przejścia temperaturowe będą dla aparatu nieco mniej drastyczne, ale i tak uważać trzeba. Nie uruchamiaj aparatu od razu po przyniesieniu z mrozów do rozgrzanego pomieszczenia – para wewnątrz może się skroplić i uszkodzić elektronikę.

2. Na zimowe spacery zawsze zabieraj zapasowe baterie (czy akumulator) i trzymaj je w cieple – wewnętrzna kieszeń kurtki zawsze jest lepsza niż torba z aparatem. Nośniki energii na zimnie rozładowują się kilka razy szybciej.

3. Pamiętaj, że Twój aparat prawdopodobnie nie jest wodoodporny. Jeśli nie musisz, nie fotografuj (za dużo) w śnieżycy i zawsze miej ze sobą dobrej jakości, wodoodporną torbę na aparat i obiektywy. Płócienny plecak nie jest wystarczającą ochroną przed wilgocią i zimnem.

4. Wiedz po co wychodzisz z domu – przykręć właściwy obiektyw. Zimą o wiele mniej komfortowo zmienia się szkła – zmarznięte ręce, brak możliwości odłożenia na chwilę obiektywu w jakiekolwiek suche miejsce, padający śnieg lub deszcze znacznie utrudniają bezpieczną zmianę szkieł.

5. Fotografując na dużym mrozie, wyłącz autofocus i ostrz w trybie manualnym (kręcąc pokrętłem ostrości obiektywu) – jeśli oczywiście masz taką możliwość. Gwałtowne dostawienie ostrości przez aparat może zerwać mechanizm AF.

6. Zaopatrz się w rękawiczki, w których „czujesz” aparat (np. takie do smartfonów), a na nie załóż dodatkowo mitenki (rękawiczki bez placów). Jeśli Twoje ręce nie będą zmarznięte, uda Ci się fotografować o wiele dłużej i sprawniej operować ustawieniami. A do tego bezpieczniej zmieniać obiektywy, karty, etc.

7. Pamiętaj, że jeśli fotografujesz w śnieżnym krajobrazie, musisz wpuścić nieco więcej światła niż sugeruje przerażony ilością bieli światłomierz aparatu. Jeśli fotografujesz w trybie automatycznym, rozjaśnij ekspozycję, jeśli w półautomatycznym, dodaj kilka stopni EV (kompensacja ekspozycji), jeśli w manualnym, otwórz przysłonę, wydłuż czas naświetlania lub zwiększ ISO bardziej, niż sugeruje to światłomierz.

8. Uzyskanie naturalnych kolorów śnieżnego krajobrazu może być problemem – na zdjęciach śnieg często przyjmuje niebieską, żółtą lub nawet cyanowatą barwę. Fotografowanie w RAWach umożliwia późniejszą korektę balansu bieli bez dużych strat na jakości.

9. Nie upieraj się, że śnieg zawsze musi być idealnie biały. W świetle zachodzącego słońca przyjmuje ciepłą, złotawą poświatę, a w cieniach lub o zmierzchu robi się niebieski i to też jest OK (jeśli tylko tak Ci się podoba!).

10. Jeśli chcesz osiągnąć na zdjęciu efekt prószącego delikatnie śniegu – małych, pojedynczych płatków, ustaw krótki czas. Przy niskiej wartości przysłony (np. f/1.4) płatki będą lekko przezroczystymi, miękkimi kuleczkami, przy wysokiej wartości przysłony (np. f/8) – wyraźnymi kropkami. Czym dłuższa ogniskowa, tym płatki będą wydawały się większe.

11. Jeśli płatki śniegu mają układać się w rozmazane smugi, czas naświetlania powinien być stosunkowo dłuższy. Im dłuższa ekspozycja, tym dłuższe i mniej wyraźne smugi. Jeśli po środku ustawisz swojego modela i poprosisz by stał możliwie nieruchomo – uzyskasz efekt istnej zamieci wokół niego, zwłaszcza jeśli zawieje choć lekki wietrzyk. 😉

12. Fotografuj detale – oszronione szyby, sople lodu, mieniące się w śniegu światło, pokryte śniegiem gałęzie i mniejsze gałązki. To one budują klimat historii!

13. Fotografując małe obiekty, wyłącz autofocus i korzystaj z ostrzenia ręcznego (nawet jeśli temperatura jest dodatnia). Autofocus zwykle lekceważy tak wątłe obiekty i ustawia ostrość na przestrzeń za nimi.

14. Jeśli fotografujesz w środku dnia, a wokół pełno jest śniegu, może się okazać, że niemożliwe jest otwarcie przysłony do pożądanej wartości (np. 2.0), bo nawet przy najniższym ISO i najkrótszym czasie na matrycę pada za dużo światła (zdjęcie jest za jasne). Jeśli nie chcesz rezygnować z efektownej głębi ostrości, kup dobrej jakości filtr szary, przyciemniający obraz o kilka stopni EV. Nie wybieraj najtańszego. Te z wyższej półki dokonają znacząco mniejszych szkód na ostrości obrazu niż najtańsze.

15. Filtr polaryzacyjny robi robotę – także zimą. A dodatkowo przyciemnia scenę o kilka przysłon.

16. Nie wychodź z domu bez filtra ochronnego na obiektywie – jeśli nie stosujesz filtra polaryzacyjnego ani przyciemniającego, niech to będzie chociaż UV-ka. Zimą będziesz często go przecierać – z deszczu, śniegu i pary wodnej. Nie ma sensu ryzykować zatarcia powierzchni dużo droższego obiektywu.

17. Śnieg rozjaśnia scenerię, dlatego zdjęcia możesz wykonywać nawet wtedy, gdy trochę się ściemni. Samo światło latarni powinno już wystarczyć do wykonania ostrego i poprawnie naświetlonego, nastrojowego zdjęcia.

18. Wykorzystuj kreatywnie miejskie dekoracje świetlne – przy portretach na niskiej wartości przysłony (np. f/2.0) i długiej ogniskowej (np. 85 mm na pełnej, 50 mm na niepełnej klatce) dadzą baaardzo efektowne, świąteczne tło.

19. Śnieg jest ogromną, naturalną blendą. To oznacza, że cienie na twarzy modeli będą naprawdę nieduże i bardzo miękkie (to dobrze!). Dlatego śnieżna zima to idealna okazja do zdjęć portretowych.

20. Robiąc portret w śniegu, ekspozycję (przysłonę, czas, ISO) ustawiaj manualnie lub ustaw punktowy pomiar światła (na twarz modela). W przypadku pomiaru matrycowego światłomierz zastosuje uśredniony pomiar dla całego kadru. Ponieważ jego większą część będzie prawdopodobnie stanowić biel, twarz zostanie naświetlona za ciemno.

21. Złap pierwszy śnieg! W tych pierwszych godzinach po opadzie jest po prostu najpiękniej.


Robisz zdjęcia zimą? Jestem bardzo ciekawa co najchętniej łapiesz w kadrze. 🙂

Daj koniecznie znać, i, jeśli tylko chcesz, pochwal się swoimi zdjęciami!

Jeśli artykuł Ci się podobał, możesz polubić fanpage Zenbloga i śledzić blog w serwisie Bloglovin’ i na Instagramie. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do obserwujących lub podzielisz się tym wpisem z innymi! ?

Inne posty dotyczące fotografowania:

  • Ale treściwy i przydatny wpis! Bardzo Ci dziękuję, wrzuciłam sobie do folderu fotografia.
    Absolutnie przepiękne zdjęcie:)))

  • No, no no Aneta, takie wpisy to ja uwielbiam, dzięki! Samo mięcho, zapisuję i na pewno będę wracała! Tyle cennych wskazówek! <3 A ostatnie zdjęcie tak bardzo skradło moje serce, nie wspominając o pięknej autorce!

  • Aż musiałam sobie zapisać stronę, bo tyle cennych wskazówek tutaj umieściłaś! Super, uwielbiam takie konkrety. I bardzo za nie dziękuję 🙂

  • August Ciechociński

    Ciekawy wpis i fajny blog, będę wracał

  • Dzisiaj próbowałam robić pierwsze zimowe zdjecia, bawić się ustawieniami – szkoda, że nie przeczytałam tego posta wcześniej, bo może wtedy chociaż jedno zdjęcie wyszłoby dobre 😀

  • Wydaje się, że zimą frobienie zdjęć jest takie proste – bo ma się już otowe białe tło. Okazuje się, że wcale nie!

    • Są plusy, są minusy. Jednak największy mit, to że najłatwiej robić zdjęcia w słońcu latem w samo południe – jest przecież tyle światła! 😉

  • Jeszcze poproszę o poradnik, gdzie znaleźć zimę zimą 🙂 Słyszałem, że dość skuteczny jest program „plaża”, szczególnie dla tych, którzy nie posługują się korektą ekspozycji.
    A zimą lubię fotografować szadź, ale bardzo ciężko jest uchwycić to zjawisko (w środkowej Polsce), bo występuje rzadko i tylko wcześnie rano

  • Dla mnie to czarna magia ale Twój poradnik to kolejna pozycja na temat fotografowania, którą po prostu sobie wydrukuję. Swoją drogą mnie bardzo podobają się niebieskie zdjęcia śniegu, wcale mi to nie przeszkadza. 🙂 Przecież on czasami naprawdę tak wygląda (albo to moja wada wzroku)! Ładne to zdjęcie, na którym jesteś, podobają mi się szczególnie rękawiczki. 🙂

    • O kurczę, nie sądziłam, że ktoś będzie chciał drukować moje słowa – to już nie przelewki! 😀
      Co do kolorów śniegu, jasne, że tak. Zwłaszcza tuż po zachodzie potrafi mienić się pięknymi odcieniami niebieskości. 🙂

      A powiem Ci, że rękawiczki mają swoją historię. Dostałam je przy okazji wycieczki do Szwecji od mojego K. – widział, że oglądam je w sklepie, wrócił kupić i skrzętnie schował w bagażu, by dać mi dopiero po powrocie. 🙂 Ciekawe, że to moje najdłużej zachowane w dobrym stanie rękawiczki 😀 Mam je już prawie 10 lat i są prawie jak nowe!

  • Natalia Celmer

    Lubię robić zdjęcia więc twoje rady napewno się przydadzą

  • Wielka dawka przydatnych informacji i inspiracji! Też mam wrażenie że jest tego tyle że aż trzeba zrobić notatki 🙂 Już przebieram nogami na myśl o tej śnieżnej zamieci uwiecznionej w kadrze! Zima może jest trochę bardziej wymagająca, ale to najbardziej bajkowa pora do zdjęć, szczególnie kiedy wokół jest tak puszysto i świetliście, za to kiedy ten śnieg już trochę schodzi, to dostajemy taki surowy, chłodny krajobraz, który też ma swój klimat 🙂

Kim jestem?

Aneta Kicman

Fotograf, freelancerka, magister filologii polskiej, optymistka, miłośniczka roślinnego jedzenia i życia w zgodzie ze sobą.

Moja firma:

Notatki z marginesów:

Miłość jest sposobem bycia. Energią emanującą z nas, gdy uwolnimy to, co ją blokuje.

- David R. Hawkins

Linki polecające:

Kod promocyjny do Bali Cafe:
2013

Czego słuchać w trakcie pracy:

Zobacz również:

Ostatnio na blogu:

Instagram