Nie daj sobie wmówić, że freelancing nie jest dla Ciebie

DSC_1904

Od kiedy zaczęłam interesować się tematami biznesu i własnej marki, trafiam na bardzo wiele zestawień cech „wymaganych” u każdego, kto aspiruje do roli freelancera lub chciałby założyć własną firmę. Na liście znajdują się najczęściej: sumienność, elastyczność, ekstrawertyzm, intuicja, samodyscyplina, wielozadaniowość, asertywność, indywidualizm, kreatywność, pewność siebie, odwaga, odporność na stres, etc. Każda z tych cech na pewno przybliża do osiągnięcia statusu wolności finansowej, ale (nie popadajmy w paranoję) nie jest konieczna do założenia biznesu!

Kiedy w kolejnej książce na temat rozwoju zawodowego trafiłam na rozdział z podobną listą i dopiskiem „jeśli nie posiadasz tych cech, nawet nie zabieraj się za otwieranie własnego biznesu” (cytat niedosłowny – nie pamiętam dokładnego układu słów, ale wymowa została zachowana), postanowiłam, że poruszę ten temat.

Początki

Tak naprawdę, kiedy zakładamy działalność gospodarczą nie możemy z pełną odpowiedzialnością stwierdzić czy owe cechy są u nas obecne czy nie. Nie wiemy, czy mamy odpowiednio wykształconą samodyscyplinę, bo jak mogliśmy się o tym przekonać pracując u kogoś lub ucząc się. Nie wiemy czy mamy intuicję i czy jesteśmy odważnymi wizjonerami, bo zwykle to nie my podejmowaliśmy decyzje. Trudno stwierdzić, czy cechuje nas indywidualizm, skoro do tej pory byliśmy tylko odtwórcami pomysłów innych ludzi. Jak więc autorzy długich litanii cech charakteru koniecznych do założenia biznesu mogą wymagać od nas określenia, czy podobne atrybuty są naszą wizytówką, czy nie?

Rozwój

Po pięciu latach doświadczeń dochodzę do wniosku, że żadna z tych cech nie jest ani niezbędna, ani nadana nam z góry. Nad każdą możemy pracować i z powodzeniem podnosić naszą zręczność w danej dziedzinie, podobnie jak rozszerzamy nasze kompetencje, wiedzę branżową i umiejętności zawodowe. Jest wiele sposobów na budowanie mięśnia samodyscypliny, zwiększenie umiejętności handlowca lub specjalisty od marketingu, ale i ćwiczeń, które pomogą rozwinąć intuicję, kreatywność lub pewność siebie. Freelancing to po prostu ciągły rozwój. Jeśli z założeniem firmy czekamy na moment, kiedy we wszystkich tych dziedzinach będziemy ekspertami, odbieramy sobie laboratorium do eksperymentów i tracimy mnóstwo czasu, który moglibyśmy twórczo wykorzystać już teraz.

Talenty

Naturalnie niektórzy mają w jakiejś dziedzinie łatwiej. Może być tak, że od urodzenia jesteś śmiałą i otwartą osobą, a wtedy networking lub zawieranie umów z klientami od początku są łatwizną. Ktoś inny ma nad wyraz rozwiniętą intuicję i potrafi podejmować trafne decyzje nawet w sytuacjach, kiedy brakuje danych do rzetelnej analizy. Nikt z nas nie rodzi się jednak z kompletem wszystkich potrzebnych cech i najprawdopodobniej rozwinięciu którejś z nich będziemy musieli poświęcić więcej czasu. Warto w praktyce sprawdzić, co jest naszą dobrą, a co słabą stroną, tak żeby najlepiej wykorzystywać atuty, i przykładać uwagę do rozwoju pozostałych cech, ale to nie jest kryterium, które odrzuca Twoją kandydaturę do statusu freelancera na starcie.

Jedyna niezbędna cecha

Koniec końców jest tylko jedna cecha, która jest absolutnie obligatoryjna w prowadzeniu biznesu. Jest to determinacja. Naprawdę musisz chcieć się rozwijać, chcieć się uczyć i chcieć być z każdym dniem lepszym człowiekiem. Jeśli tej jednej cechy Ci nie brakuje, jest więcej niż prawdopodobne, że będziesz świetnym freelancerem. 🙂

Dlaczego determinacja jest tak ważna?

  • To ona popycha Cię do rozwoju. Bez niej nie rozwiniesz żadnej z cech, które pomogą Ci na dalszym odcinku zawodowej drogi.
  • W trakcie prowadzenia działalności na pewno zdarzą się chwile zwątpienia – może to być dłuższy okres bez zleceń, trudni klienci, przeszkody biurokratyczne, wydarzenia losowe. Bez determinacji i skupienia na celu bardzo łatwo zadać sobie pytanie „po co mi to wszystko” i zawrócić.
  • Prawdopodobnie nie każdy z Twoich bliskich będzie rozumiał czemu wolisz niepewność i ryzyko zamiast pewnej posady na etacie i stałej pensji. Być może dotrą do Ciebie słowa zniechęcenia i sugestie, że Twoje kompetencje są za małe, nie masz odpowiedniej siły przebicia lub zwyczajnie nie poradzisz sobie z [tu wstaw problem, który ostatnio rozwiązałeś]. Tylko determinacja sprawi, że skupisz się na rozwiązywaniu problemów a nie na ich mnożeniu.
  • Być może zamiast sześciu godzin dziennie, jak sobie założyłeś na początku, przez dłuższy czas będziesz pracować po dziesięć, dwanaście lub czternaście godzin i wcale nie dlatego, by zarobić dodatkowe pieniądze na inwestycje lub wakacje, ale po to, by mieć na życie i ZUS.
  • Zazwyczaj dopiero po jakimś czasie (kilku latach?), marka będzie na tyle silna, że będziesz mógł spać spokojnie(j) i cieszyć się stałym dopływem zleceń. Może potrwać, zanim dotrzesz do tego etapu. Bez determinacji być może zawrócisz tuż przed.

Podsumowując…

Możesz wierzyć lub nie we wszystkie listy cech, które należy posiadać, by zostać freelancerem. Moim zdaniem jednak nie pomagają i mają niewiele wspólnego z prawdą. Nie ma ludzi idealnych i nie ma też idealnych freelancerów. Wszyscy staramy się być najlepsi w swojej dziedzinie, ale prowadzenie firmy wymaga też działań w innych obszarach – tego trzeba się powoli uczyć. Na (nie)szczęście, rzadko się zdarza, żebyśmy od startu firmy mieli każdy dzień w kalendarzu zajęty zleceniami, dlatego początek to idealny czas na naukę i rozwój w różnych dziedzinach. Każda z tych cech może zostać nabyta. Nawet jeśli nie jesteś ekstrawertykiem, możesz nauczyć się komunikacji z ludźmi, a Twój entuzjazm do pracy prawdopodobnie nadrobi początkową niepewność. Przede wszystkim…

Nie daj sobie wmówić, że się nie nadajesz!


Mogą Cię zainteresować również:

Mogłabym być jak Gary, ale czegoś mi brakuje…

Uwaga, będzie wyznanie. Odnoszę wrażenie, że czasem

3 rzeczy, których nauczyło mnie prowadzenie biznesu

Kiedy kilka lat temu zakładałam działalność

W zgodzie ze sobą | Richard Branson i jego biznes na własnych warunkach

Uf! Niedawno skończyłam czytać wspaniałą książkę. Tak

ogąZapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Nie dam sobie wmówić, że się nie nadaję.. (nawet sama sobie się nie dam! Bo czasami to to jest najgorsze ;)))

  • Paulina Lewandowska

    Bardzo motywujący wpis. Dzięki! 🙂